środa, 24 lipca 2013

Rozdział 2

                                                         Rozdział 2

Po wypiciu całej butelki whisky zasnęliśmy jak niemowlaki.A obudziliśmy się o dokładnie o 10.00.W między czasie zrobiłam śniadanie po czym wszyscy zeszliśmy zjedliśmy i wyszliśmy w strone lasu.Mieliśmy dzisiaj sprawdzić dokąd prowadzi nowo odkryta ścieżka.Po 2 godzinach męczącej wędrówki zobaczyliśmy wysoką rezydencje.Była stara ale bardzo elegancka.Postanowiliśmy tam zajrzeć.
- Dziwne - powiedział Elijah- Kto normalny mieszka w samym środku lasu?
- Sądze że napewno nie mieszkają tu ludzie o zdrowym rozsądku-dodałam
Zapukaliśmy do domu.Nikt nie otwierał więc postanowiliśmy wejść do środka.Trzeba przyznać że ci którzy tu mieszkali mieli gust.Przeszliśmy się trochę po salonie gdy ktoś z tyłu niespodziewanie dotknął mojego ramienia.
- Można wiedzieć co robicie w moim domu - spytał miłym tonem nieznajomy
- Ym...My..Tylko...Chcieliśmy wiedzieć czy ktoś tutaj mieszka - powiedziałam  lekko ściszonym głosem
- Tak mieszka - odparł- A tak w ogóle to gdzie moje maniery? -powiedział bardziej do siebie niż do nas - Jestem Klaus Mikaelson - powiedział po czym delikatnie pocałował moją dłoń i przywitał się z pozostałymi-Jestem Alice.Alice Marin a to Elijah i Jane.Moi przyjaciele-odparłam lekko zarumieniona
- A więc zapraszam do salonu.Napijecie sie czegoś?
- W zasadzie to nie.Dziękujemy.Innym razem.Idziemy już spowrotem -usmiechnęłam się po czym wytłumaczyłam mu dokładnie gdzie mieszkam i pożegnałam się.

Kiedy weszliśmy do domu,spostrzegliśmy że do jest caly w rozsypce.Poszłam do łazieniki po ręcznik którym mogłabym zmyć wszystkie plamy błota które były na podłodze.Ale jak to możliwe?? Wszystko było zamknięte!  To co ujrzałam w łazience przekraczało wszystkie granice.
 Na lustrze był napis napisany krwią Kill YOU.Pobiegłam szybko po przyjaciół.Razem zmywaliśmy ten napis a ja z przerażeniem w oczach patrzyłam na zrujnowany dom.
- Kto?? Kto to był? -cicho łkałam po czym podbiegł do mnie Elijah i mnie przytulił
-A jeśli ten ktoś mówił serio?
-Nie..to tylko pewnie głupi żart-pocieszał mnie
Przyjaciele zostali by pomóc mi posprzątać bałagan za co byłam im dozgonnie wdzięczna.Później odesłałam ich do domu i zapewniłam że nic mi nie będzie.
 Trochę rozejrzałam się jeszcze po domu a nastepnie wzięłam prysznic.Wychodząc z prysznica usłyszałam dziwne szmery.Szybko się ubrałam,wzięłam do ręki wazon który miałam za sobą i po cichu udalam się do salonu.Prawie bym się potknęłam gdyby nie ramię...Klausa.
-Przepraszam pewnie cię przestraszyłem.Nic ci nie jest? - spytał widząc moją minę i wazon w ręce
-Nie..wszystko w porządku.Po prostu się wystraszyłam-powiedzialam po czym spojrzałam na wazon- Dziękuje.Pewnie bym teraz juz leżała na ziemi a dzieki tobie jestem cała - zasmiałam się lekko
- Nie ma za co -uśmiechnął się
- Zapraszam,rozgość się - powiedziałam po czym spojrzałam na sofe
Chwilę później siedziliśmy i rozmawialiśmy.Powiedziałam mu jak wyglądało moje życie z rodzicami jak i bez nich.Musze przyznać że był wiernym słuchaczem a wielu takich nie ma.
- Wiesz..robi się ciemno to ja już pójde.Nie będę ci przeszkadzał -powiedział i lekko się uśmiechnął w moją stronę
- Wcale nie przeszkadzasz - powiedzialam bez zastanowienia
- Może..Zapraszam jutro na kawe do mnie -powiedział po czym się zawadiacko uśmiechnął na co ja lekko przytaknęłam i pożegnałam się z nim.
- Niesamowity - powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam opierając się o drzwi.
 Spojrzałam na zegarek.Była 23.20
 Hmm..pora iść spać....
  Całą noc nie mogłam zmrużyć oka.Czułam jak ktoś lub jak coś syczy mi nad głową.To było przerażające.Coś lekko mnie przyduszało a ja ze stłumionym krzykiem leżała i nie ruszałam się.Przechodziły mnie dreszcze na samą myśl o morderstwach popełnionych w lesie.W którym praktycznie mieszkam.Alice..No co ty? Zawsze byłaś taka odważna.Przecierz wiesz że to co mówią to zwykłe domysły i plotki.-powtarzałam sobie w myślach jednak czułam że coś jest nie tak.I niestety nie można było tego wytłumaczyć.To było nielogiczne.Gdy w końcu słońce wyszło..odetchnęłam z ulgą i wstałam.Co się dzieje?-dudniało w mojej głowie

              **************************************************************
Hey :D Udało się napisać  w końcu.Przepraszam ale miałam małe problemy techniczne ;D No ale już jest 2 rozdział.Mi tam się podoba choc nie jestem z niego całkiem zadowolona ale ocena należy do was :) Zapomniałam jeszcze dodać że tym razem 7 komentarzy i będzie 3 rozdział :D Chciałabym wiedzieć ile osób go czyta  w ogóle ;D
 

niedziela, 21 lipca 2013

Rozdział 1

                                                  Rozdział 1

Moje życie nigdy nie było idealne.Już od chwili kiedy się urodziłam,czułam że nikt mnie nie chce.Byłam zakałą rodziny.Moja matka  i ojciec bili mnie i wykorzystywali do ciężkich prac.W ich oczach byłam zwykła niewolonicą a nie córką.Nikt mnie nie kochał.Czułam to.Rodzice nie okazywali mi uczuć.Zawsze marzyłam o pełnej,szczęśliwej i kochającej rodzinie.Doprowadziłam do tego że zaczęłam nadużywać alkoholu i narkotyków.Dlaczego nikt mnie nie chciał? Sama zadaje sobie to pytanie do dnia dzisiejszego.Gdyby nie moja przyjaciółka Jane i mój najukochańszy chłopak Elijah nigdy bym sobie nie poradziła.Dopiero dzięki nim doznałam uczucia jakim jest miłość.Traktowałam ich zawsze jak rodzine.Byliśmy nierozłączni.Inni ludzie nas praktycznie nie zauważali.Ale cieszyłam się ponieważ miałam więcej swobody.A jeśli mowa o tym gdzie mieszkam to ...na wybrzeżach miasta w starym domu obok lasu.Chociarz mam dopiero szesnaście lat to niczego się nie boje.No może oprócz pająków.


- Alice.Chodź! - krzyknęła Jane-
- Już idę -odparłam
Po 2 minutach byłam już na dworze i razem z Jane i Elijah poszliśmy w stronę lasu.Kierowaliśmy się nowo odkrytą ścieżką którą niedawno zobaczyliśmy.
- Ciekawe dokąd prowadzi - powiedział Elijah
- Hmmm..może do domku baby jagi ? -powiedziałam po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać
- Tsa...napewno.I zaraz pewnie powiesz że firanki będą zrobione z cukru co? - powiedziała Jane nie przestając się śmiać
- Ależ oczywiście.Jak że by inaczej - odparłam z udawaną powagą
- I jak tutaj się z wami nudzić? - powiedział Elijah po czym mnie przytulił
- Wiecie..zaczyna się trochę z ciemnać.Lepiej zawróćmy.Wybraliśmy okropną porę do zwiedzania lasu - powiedziała z nutką strachu Jane
- Jane ma racje.Lepiej zawróćmy.Możemy tutaj przyjść przecierz jutro-powiedział Elijah

Tak więc postanowiliśmy zawrócić.Zaproponowałam znajomym żeby nocowali u mnie dzisiaj z racji tego że mielismy wakacje.Wypożyczyliśmy sobie oczywiście horror-Klątwa 2.Przyznać trzeba że po tym filmie - około 24.00 Zaczęliśmy sie trochę bać jak to nastolatkowie.
- Oh no przestańcie.Nie bójmy się jakichś głupot.I co nam może zrobić jakiś tam duch czy co? Hm..Stare kretyńskie straszydła ..Co one niby mogą? Hm?? -zaczęłam się śmiać i udawałam pokreconego ducha a inni zaczęli się równiez śmiać.
-Hahahaha no masz racje-śmiała się Jane
- Dobra to lepiej chodźmy już spać bo jeszcze duch nam wyskoczy czy jakaś zjawa-nadal się śmiałam- Pamiętajcie,jest 24.00-godzina duchów - powiedziałam z udawaną powagą i zaczęłam wyć na co wszyscy parsknęli śmiechem.

Około godziny 2.00 zasnęliśmy.Przed tym nabijaliśmy się jeszcze z tego wszystkiego.Zdążyłam jeszcze zamknąć drzwi na klucz i po zamykać wszystkie okna w razie wichury.Wszyscy obudziliśmy się o 5.00 .Było jeszcze ciemno.Poszłam zobaczyć na dół.Czy wszystko jest w porzadku i wziąc na górę alkohol.Rodzice Jane i Elijah nie interesowali sie nimi tak jak moi.Dlatego mogliśmy robić sobie co chcemy.Zauważyłam jednak otwarte na oścież drzwi wejściowa na co się trochę przeraziłam.A co jeśli ktoś tutaj wszedł? Szybko odegnałam od siebie te myśli i jeszcze raz zamknęłam te drzwi na klucz i szybko poszłam do góry.

- Wiecie co? - powiedziałam lekko podenerwowana
- Co się stało? Jesteś jakaś blada - powiedział z troską Elijah
- Pamiętacie jak wam mówiłam wczoraj że ide zamknąć drzwi na klucz i okna? - spytałam
- Tak i zamknęłaś je przecierz więc???
- Kiedy zeszłam na dół drzwi były otworzone na oścież-przełknęłam głośno śline
- O Jezu....-przestraszyła sie Jane
- Hej..dziewczyny uspokójcie sie.Po pierwsze, Alice zamknęła drzwi na klucz więc jakim cudem one sie otworzyły? - spytał Elijah
- Gdybym wiedziała to nie straszyłabym tak was - powiedziałam
- No okej.Jesteś pewna że nikogo nie ma w domu?
- Chyba tak.Sprawdziłam.
- Najlepiej uspokójmy sie wszyscy.
- A jeśli to duchy? - powiedziała przestraszona Jane
- Duchy??? Hahaha Jane my się tutaj martwimy a ty takie historyjki opowiadasz - zasmiałam się
- Ja mówie serio -odparła
- Duchy i inne dziwadła nie istnieją.To tylko wytwór wyobraźni.Musi być na to jakieś logiczne wytłumaczenie
- Tylko jakie-zastanawiał sie Elijah
- Wiecie co? Zapomnijmy już o tym wszystkim.Przyniosłam whisky-pomachałam alkoholem przed ich nosem

Kilka minut później siedzieliśmy i popijaliśmy whisky zapominając o wcześniejszej sprawie.

 ****************************************************************************
Hey :D Pierwszy rozdział za nami.Mam nadzieje że sie podoba.Jesli ktoś przeczytał to bardzo prosze o komentarz bez którego nie będę mogla zacząc nowego rozdziału.Każdy komentarz jest ważny.Naprawde.A po za tym jak myślicie? Co bedzie dalej?
Wiem,wiem,dopiero co zaczełam pisać a już stawiam ultimatum ale jeśli będzie 5 komentarzy to wtedy pojawi się kolejny rozdział :D Papa :;D
 

Cześć-This is my home

                            Witam na moim blogu This is my home!

Będę na nim zamieszczała opowiadania mojego pomysłu.

                                                       Wstęp
 Samotna - Alice  -szesnastoletnia dziewczyna która pocieszenie znalazła w alkoholu,narkotykach.Jej rodzina nie żyje już od ponad 5 lat a opieka społeczna nie zainteresowała się nią ani razu.Dziewczyna jest pomiatana przez innych.Ma jedną przyjaciółkę - Jane i chłopaka Elijah.Mieszka na wybrzeżach miasta ,obok lasu o którym opowiadane są straszne rzeczy.Podobno w tym lesie doszło do serii morderstw.Alice jednak nie wierzy w te "wymyślone historie".Aż do pewnego czasu gdy wraz z przyjaciółmi postanawia pośmiać się ze zjawisk paranormalnych .......

                                                     Bohaterowie

                                                       Alice Marin





                                                 Elijah Rosew

                 

                                                 Jane Draw


                                 ************************************************
Mam nadzieje że podoba wam się zapowiedź i że będziecie mnie dzielnie wspierać ;D