Rozdział 1
Moje życie nigdy nie było idealne.Już od chwili kiedy się urodziłam,czułam że nikt mnie nie chce.Byłam zakałą rodziny.Moja matka i ojciec bili mnie i wykorzystywali do ciężkich prac.W ich oczach byłam zwykła niewolonicą a nie córką.Nikt mnie nie kochał.Czułam to.Rodzice nie okazywali mi uczuć.Zawsze marzyłam o pełnej,szczęśliwej i kochającej rodzinie.Doprowadziłam do tego że zaczęłam nadużywać alkoholu i narkotyków.Dlaczego nikt mnie nie chciał? Sama zadaje sobie to pytanie do dnia dzisiejszego.Gdyby nie moja przyjaciółka Jane i mój najukochańszy chłopak Elijah nigdy bym sobie nie poradziła.Dopiero dzięki nim doznałam uczucia jakim jest miłość.Traktowałam ich zawsze jak rodzine.Byliśmy nierozłączni.Inni ludzie nas praktycznie nie zauważali.Ale cieszyłam się ponieważ miałam więcej swobody.A jeśli mowa o tym gdzie mieszkam to ...na wybrzeżach miasta w starym domu obok lasu.Chociarz mam dopiero szesnaście lat to niczego się nie boje.No może oprócz pająków.
- Alice.Chodź! - krzyknęła Jane-
- Już idę -odparłam
Po 2 minutach byłam już na dworze i razem z Jane i Elijah poszliśmy w stronę lasu.Kierowaliśmy się nowo odkrytą ścieżką którą niedawno zobaczyliśmy.
- Ciekawe dokąd prowadzi - powiedział Elijah
- Hmmm..może do domku baby jagi ? -powiedziałam po czym wszyscy zaczęliśmy się śmiać
- Tsa...napewno.I zaraz pewnie powiesz że firanki będą zrobione z cukru co? - powiedziała Jane nie przestając się śmiać
- Ależ oczywiście.Jak że by inaczej - odparłam z udawaną powagą
- I jak tutaj się z wami nudzić? - powiedział Elijah po czym mnie przytulił
- Wiecie..zaczyna się trochę z ciemnać.Lepiej zawróćmy.Wybraliśmy okropną porę do zwiedzania lasu - powiedziała z nutką strachu Jane
- Jane ma racje.Lepiej zawróćmy.Możemy tutaj przyjść przecierz jutro-powiedział Elijah
Tak więc postanowiliśmy zawrócić.Zaproponowałam znajomym żeby nocowali u mnie dzisiaj z racji tego że mielismy wakacje.Wypożyczyliśmy sobie oczywiście horror-Klątwa 2.Przyznać trzeba że po tym filmie - około 24.00 Zaczęliśmy sie trochę bać jak to nastolatkowie.
- Oh no przestańcie.Nie bójmy się jakichś głupot.I co nam może zrobić jakiś tam duch czy co? Hm..Stare kretyńskie straszydła ..Co one niby mogą? Hm?? -zaczęłam się śmiać i udawałam pokreconego ducha a inni zaczęli się równiez śmiać.
-Hahahaha no masz racje-śmiała się Jane
- Dobra to lepiej chodźmy już spać bo jeszcze duch nam wyskoczy czy jakaś zjawa-nadal się śmiałam- Pamiętajcie,jest 24.00-godzina duchów - powiedziałam z udawaną powagą i zaczęłam wyć na co wszyscy parsknęli śmiechem.
Około godziny 2.00 zasnęliśmy.Przed tym nabijaliśmy się jeszcze z tego wszystkiego.Zdążyłam jeszcze zamknąć drzwi na klucz i po zamykać wszystkie okna w razie wichury.Wszyscy obudziliśmy się o 5.00 .Było jeszcze ciemno.Poszłam zobaczyć na dół.Czy wszystko jest w porzadku i wziąc na górę alkohol.Rodzice Jane i Elijah nie interesowali sie nimi tak jak moi.Dlatego mogliśmy robić sobie co chcemy.Zauważyłam jednak otwarte na oścież drzwi wejściowa na co się trochę przeraziłam.A co jeśli ktoś tutaj wszedł? Szybko odegnałam od siebie te myśli i jeszcze raz zamknęłam te drzwi na klucz i szybko poszłam do góry.
- Wiecie co? - powiedziałam lekko podenerwowana
- Co się stało? Jesteś jakaś blada - powiedział z troską Elijah
- Pamiętacie jak wam mówiłam wczoraj że ide zamknąć drzwi na klucz i okna? - spytałam
- Tak i zamknęłaś je przecierz więc???
- Kiedy zeszłam na dół drzwi były otworzone na oścież-przełknęłam głośno śline
- O Jezu....-przestraszyła sie Jane
- Hej..dziewczyny uspokójcie sie.Po pierwsze, Alice zamknęła drzwi na klucz więc jakim cudem one sie otworzyły? - spytał Elijah
- Gdybym wiedziała to nie straszyłabym tak was - powiedziałam
- No okej.Jesteś pewna że nikogo nie ma w domu?
- Chyba tak.Sprawdziłam.
- Najlepiej uspokójmy sie wszyscy.
- A jeśli to duchy? - powiedziała przestraszona Jane
- Duchy??? Hahaha Jane my się tutaj martwimy a ty takie historyjki opowiadasz - zasmiałam się
- Ja mówie serio -odparła
- Duchy i inne dziwadła nie istnieją.To tylko wytwór wyobraźni.Musi być na to jakieś logiczne wytłumaczenie
- Tylko jakie-zastanawiał sie Elijah
- Wiecie co? Zapomnijmy już o tym wszystkim.Przyniosłam whisky-pomachałam alkoholem przed ich nosem
Kilka minut później siedzieliśmy i popijaliśmy whisky zapominając o wcześniejszej sprawie.
****************************************************************************
Hey :D Pierwszy rozdział za nami.Mam nadzieje że sie podoba.Jesli ktoś przeczytał to bardzo prosze o komentarz bez którego nie będę mogla zacząc nowego rozdziału.Każdy komentarz jest ważny.Naprawde.A po za tym jak myślicie? Co bedzie dalej?
Wiem,wiem,dopiero co zaczełam pisać a już stawiam ultimatum ale jeśli będzie 5 komentarzy to wtedy pojawi się kolejny rozdział :D Papa :;D
Hej ogólnie rozdział był super ;-) Ale czy coś będzie związane z Tvd. ;-) jakbyś mogła co nieco zdradzić bo jestem ciekawa :-*
OdpowiedzUsuńZamierzam wprowadzić z TVD kilka osób :) Już może w nastepnym lub 3 rozdziale
OdpowiedzUsuńA zdradzisz kogo ??:-)
OdpowiedzUsuńYm...Kola,Katherine,Klausa i niespodzianka :D
OdpowiedzUsuńOMG ^^ Swietny rozdzial,. Tak mi jakos odzwierciedlil Paranormal activiti. Taki horror o demonie, jagbys nie ogladala. Bardzzo fajnie ze wprowadzisz cos z TVD, tylko fajnie by bylo jakbys zrobila cos z duchami. Bylby taki lekki dreszczyk emocji podczas czytania :)
OdpowiedzUsuńAle to zostawiam juzmtobie do namyslu.
Pozdrawiam i zycze weny :*